O patronie szkoły

LUDWIK GÓRSKI (1818-1908)

Ludwik Górski urodził się w Końskich, w ówczesnym województwie Sandomierskim, 1 maja 1818 roku. Wywodził się z rodziny szlacheckiej herbu Boża Wola. Naukę podjął w Korpusie Kadetów w Kaliszu. Szkoły tej jednak nie ukończył, ponieważ powstanie listopadowe położyło kres jej istnieniu. Podobny los spotkał kolegium pijarskie w Warszawie, do którego się przeniósł. Ostatecznie, uzyskując pierwszą nagrodę, udało mu się ukończyć 1837 roku warszawskie gimnazjum gubernialne. Z podjętych na Uniwersytecie Berlińskim studiów musiał zrezygnować, gdyż w 1838 roku umarł jego ojciec. Dwudziestoletni Ludwik stał się zarządcą rodzinnego majątku Wola Pękoszewska i wraz z matką opiekunem i wychowawcą czwórki młodszego rodzeństwa. W 1844 roku Ludwik Górski ożenił się z Pauliną hrabiną z Krasińskich, dziedziczką dóbr na Podlasiu. W 1849 roku małżonkowie przenieśli się do otrzymanego przez żonę w posagu majątku w Sterdyni, a w roku 1859 Ludwik Górski zakupił pobliski majątek Ceranów. Wytrwałością i ciężką pracą doprowadził oba majątki do rozkwitu. Zaczął od oddzielenia gruntów dworskich od włościan, pańszczyznę zamienił na czynsz, stosował płodozmian, wprowadził nowe rośliny do upraw, zakładał hodowle bydła. Ważnym krokiem była budowa 15-kilometrowego kanału do rzeki Bug. Dzięki niemu ogromne tereny bagnisk uległy osuszeniu dając nowe ziemie pod budowę folwarków. Od ludności wiejskiej L. Górski wymagał zaangażowania wobec wykonywanej pracy i poczucia obowiązku. W zamian ofiarował im godne życie i szacunek. Ważną rolę miały tu spełniać tzw. „ochronki wiejskie”. Pierwsza z nich powstała z inicjatywy Ludwika Górskiego w Ceranowie, a prowadziły ją siostry felicjanki. Do ochronki przychodziły dzieci z całej parafii, uczyły się czytać, pisać, liczyć, poznawały katechizm. Od listopada 1860 r. w całym zaborze rosyjskim powstało osiem nowych ochron założonych przez siostry felicjanki. Jednak wydarzenia polityczne związane z powstaniem styczniowym w 1863 r. zahamowały ten proces. Działalność Górskiego nie zamykała się jednak tylko w granicach jego majątku. Był osobą powszechnie znaną i szanowaną. Pałac w Sterdyni, Ceranowie (obecnie nasza szkoła) i Warszawie przy ulicy Foksal wypełnione były ciągle nowymi dziełami sztuki. Warszawski dom Ludwika, gdzie spotykało się też wielu wybitnych ludzi zwano „polskim Watykanem”. Przez wiele lat pełnił też funkcję przewodniczącego Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Siedlcach. Jego artykuły ukazywały się w Roczniku Gospodarczym Krajowym, w Słowie, w Niwie. Należał do Towarzystwa Akcyjnego Kolei Terespolskiej, był prezesem Towarzystwa Osad Rolniczych. Jego wiedza, publikacje i działalności dotyczące rolnictwa pozwoliły mu uzyskać szerokie uznanie, czego efektem był doktorat honoris causa nadany mu na Uniwersytecie Jagiellońskim. Był człowiekiem głęboko wierzącym, cieszył się zaufaniem Watykanu. Wspomagał pracę kościołów i organizacji charytatywnych. Ufundował kościół w Ceranowie, Zembrowie, św. Floriana i św. Zbawiciela w Warszawie. Papież Pius X w uznaniu wielkich zasług udekorował go Wielkim Krzyżem Kawalerskim ze wstęgą orderu Piusa IX. Zasługą Ludwika była również pomoc finansowa przy restauracji Kolumny Zygmunta , należał także do komitetu budowy pomnika Adama Mickiewicza. Wszystkie te działania świadczą o jego wielkiej miłości do ojczyzny, przyszło mu jednak żyć w czasach niewoli. W dyskusjach o odzyskaniu niepodległości zawsze był przeciwnikiem walki zbrojnej, a więc i powstania w 1863 r. Uważał, że harmonia i zgoda społeczna to podstawa do rozwoju państwa. Był jednym z twórców programu pracy organicznej i jednocześnie jego najwybitniejszym realizatorem. Nie doczekał Polski niepodległej. Zmarł majac lat dziewięćdziesiąt 11 kwietnia 1908 r. Trumnę z jego zwłokami, po pogrzebie, który przerodził się w manifestację patriotyczną, sprowadzono do Ceranowa i złożono przy boku żony w krypcie.